Handel walutami jako sposób na życie. Czy da się z tego wyżyć?

Mniej ryzykowne byłoby polowanie z nożem na tygrysa w dżungli – twierdzą niektórzy, inni takie ryzyko wpisują w swoją codzienność. Handel walutami na rynku Forex budzi sporo emocji. Jedni traktują to jako hobby, dla innych to sposób na życie. Są i tacy, którzy z pogardą patrzą na jedną i drugą grupę, porównując inwestowanie na rynku Forex do hazardu. Zysker.pl weźmie pod uwagę racje obu stron (trzeciej również)  i spróbuje odpowiedzieć na pytanie: czy z handlu walutami da się wyżyć?

Myślisz o Forexie jako sposobie pomnażania kapitału? Załóż konto u najlepszego brokera klikając w ten link i rozpocznij swoją przygodę.


Efekt lewarowania – emocje na wodzy

Zanim zaczniemy rozważania, opiszmy krótko, czym właściwie jest Forex. Najprościej rzecz ujmując, to międzynarodowy rynek walut (określenia Forex używa się również w odniesieniu do rynku towarów czy surowców). Warto dodać, że to rynek zdecentralizowany (nie ma jednej centrali, która nadzoruje obrót). Handel odbywa się za pomocą internetu, telefonów i globalnej sieci banków.

Inwestorów najbardziej kusi fakt, że dzienne obroty na Forexie przekraczają 5 bilionów dolarów. Takie kwoty rozbudzają wyobraźnię. Trzeba jednak pamiętać, że to efekt lewarowania (tzw. dźwignia finansowa, dzięki której inwestor może obracać kapitałem nawet 50- , 100- czy 200- krotnie większym niż faktycznie posiada). Realnych pieniędzy na Forexie jest znacznie mniej.

Warto dodać, że lewarowanie jest jednym z czynników, który przyciąga nowych inwestorów. Brokerzy oferują coraz to wyższe pułapy, żeby zdobyć klientów. Tymczasem, dźwignia finansowa może nas nieźle pogrążyć. Inwestujemy pieniądze, których faktycznie nie posiadamy, tym samym, owszem, zapewniamy sobie szansę na duży zysk, ale straty wynikające z nietrafnych decyzji również obciążają nasze konto. Warto zatem tego narzędzia używać rozważnie. Ważna zasada – jeśli decydujesz się zainwestować na rynku walutowym, naucz się panować nad emocjami.

„Inwestowanie” na rynku Forex

Na rynku Forex handluje się walutami - dokonuje się zakupu i sprzedaży wszystkich najważniejszych na świecie walut. Mówiąc ogólnie, sprzedajesz lub kupujesz daną walutę licząc na wzrost lub spadek kursu (w zależności od spekulacji).  Dla wielu inwestowanie na Forexie w rzeczywistości z inwestowaniem niewiele ma wspólnego. Najczęściej spotkamy się z określeniem „gra na Forexie”, a to prostą drogą prowadzi nas do skojarzeń z hazardem. Poczucie, że obracamy dużymi sumami pieniędzmi , często dla nas nieosiągalnymi w rzeczywistości (efekt lewarowania), wzbudza ogromne emocje. Ryzyko jest ogromne, a atmosferę podsyca dodatkowo fakt, że Forex nie śpi (rynek walutowy działa 24 godziny na dobę przez 5 dni w tygodniu – od poniedziałku do piątku). Decyzje często musimy podejmować bardzo szybko, nierzadko nie ma chwili na jej dokładne przemyślenie. Klikamy i liczymy na łut szczęścia. Nie sposób oderwać się od skojarzenia z hazardem.

Trzeba jednak pamiętać, że stopień ryzyka możemy ustalić sami. Platformy brokerskie pozwalają z góry ustalić określone sumy, przy których broker automatycznie sprzeda nasze waluty, jeśli dana para osiągnie zysk, który sobie założyliśmy. Możemy również ustalić dolną granicę. W przypadku, gdy waluty będą traciły na wartości, broker pozbędzie się walut, aby nie przyniosły zbyt dużych strat. To pozwoli nam spać spokojniej. O ile granic nie ustaliliśmy zbyt nisko/wysoko. Kolejna ważna zasada - chciwość podczas gry na Forexie nie popłaca.

Swoje pierwsze konto na FOREX warto założyć u sprawdzonego, dużego brokera. Polecamy do tego IronFX - konto można założyć klikając w ten link.

Kto zarabia na Forexie?

To podstawowe pytanie, na które odpowiedź próbuje znaleźć każdy początkujący gracz. Szacuje się, że na Forexie faktycznie zarabia ok. 3-5% graczy. Niewiele, ale zawsze coś. Jeśli chcemy uczynić grę na rynku walutowym sposobem na życie, a tym samym traktować Forex jako  jedyne źródło dochodu, musimy poświęcić naprawdę dużo czasu. To jednak nie da nam żadnej gwarancji sukcesu.

Ogromną zaletą tego typu pracy jest niezależność. Nie unikniemy jednak stresu i nerwów. Te będą nam zapewne towarzyszyć w każdej minucie gry. Bardzo ważne jest, aby pieniądze, które inwestujemy były naszą finansową nadwyżką. Dopiero wtedy możemy sobie pozwolić na ryzyko. Nie zapominajmy również o podatku Belki. Nasz zysk zostanie nieco uszczuplony. Czy nie łatwiej wybrać pracę w korporacji na etacie? No, nie każdy lubi płynąć z prądem.

Fakt, iż Forex jest rynkiem zdecentralizowanym działa w rzeczywistości na naszą niekorzyść. Nie ma jednej instytucji kontrolnej, gramy głównie przez brokerów. A warto wiedzieć, że nas zarobek, to ich strata. Ci kuszą promocyjnymi ofertami i przyciągają rzesze nowych klientów. Oferują lewarowanie nawet z 500krotnym (i wyższym!) przebiciem. Gracz działa pod wpływem emocji, często podejmuje przez to pochopne decyzje i w efekcie pozostaje jedynie pogodzić się ze stratą. Kto zarabia? Broker. Nie pomaga fakt, że wielu najpopularniejszych brokerów to firmy z Cypru. W razie np. problemów technicznych (broker zamknął pozycję i spowodował naszą stratę), ciężko będzie dochodzić swoich praw. To oczywiście bardzo rzadkie sytuacje, ale nie nierealne.

Wiedza i zaangażowanie – absolutna podstawa

Gra na Forexie bez odpowiedniego przygotowania, to tak jak pójście na egzamin bez przeczytania żadnej książki. Szansa, że wylosujemy pytanie, na które znamy odpowiedź oczywiście istnieje, ale musielibyśmy mieć naprawdę sporo szczęścia. Nawet, jeśli nam się uda, to wyjdziemy z marną tróją na szynach. Czy to nas usatysfakcjonuje? No właśnie. Z Forexem jest podobnie. Zanim zaczniemy grę, musimy się gruntownie przygotować. Bez dobrego planu szybko stracimy oszczędności i zniechęcimy się do dalszego inwestowania.

Jeśli weszliśmy na rynek Forex nie tylko po to, żeby sobie pograć i sprawdzić się bez większego ryzyka i presji, a po to, żeby zarobić na życie, musimy to potraktować jako pracę na cały etat (albo i dwa etaty). Wiedzę na temat inwestowania możemy czerpać z internetu. Znajdziemy wiele stron, które temat nam przybliżą. Wiedzę możemy również zgłębiać przy pomocy książek, których na rynku nie brakuje.  Musimy nauczyć się, na co zwracać uwagę podczas spekulacji. Sama wiedza jednak nie wystarczy. Jeśli mamy słabą psychikę i łatwo ulegamy presji, lepiej darujmy sobie grę na rynku walutowym. Samodyscyplina i cierpliwość to podstawa.


Na inwestowanie na Forexie musimy patrzeć długoterminowo. Jeśli nastawimy się na szybki zysk, to prawdopodobnie szybko stracimy gotówkę. Do listy ważnych zasad dopiszmy konsekwencję. Dobra strategia i plan działania, których będziemy się trzymać, mogą być kluczem do sukcesu. Obok wielu sceptyków, spotkamy również optymistów, którzy twierdzą, że przy odpowiednim podejściu i zaangażowaniu z tradingu możemy uczynić interesujący, a przede wszystkim, dostatni sposób na życie.

Na początek wirtualnie – demo Forex

Jeśli już spełnimy wszystkie powyższe warunki, skorzystajmy na początek z konta wirtualnego, wersji demo (z wirtualnymi pieniędzmi). W ten sposób poznamy mechanizmy i nauczymy się, jak grać. Warto jednak dodać, że dopóki nie stracimy własnych, realnych, pieniędzy, doświadczenia nie zdobędziemy. Niemniej, warto wiedzieć, na co należy się przygotować. Takie demo u najlepszego brokera na rynku można założyć Przeczytaj również ciekawe porady na serwisie Fajny Ogród.

O projekcie

Zysker to zestaw narzędzi ułatwiających podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

Oblicz, w jaki sposób najlepiej oszczędzać i inwestować swoje pieniądze. Mieszkanie, lokata, czy forex? Sprawdź, gdzie osiągniesz największy zwrot z inwestycji.

Ta strona korzysta z plików cookies.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zbierania danych analitycznych (analizowania ruchu na stronie) oraz profilowania reklam przez naszych partnerów. Szczegóły znajdziesz w naszej polityce prywatności. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zablokuj pliki cookies w przeglądarce.