Ceny ropy naftowej - prognozy na 2016

Rewolucji nie będzie - przewiduje OPEC. Zdaniem kartelu w kolejnych latach zanosi się na powolny wzrost kursu. Docelowo w 2020r. ceny ropy naftowej mają osiągnąć poziom $80 za baryłkę. W zapowiadany trend wpisują się notowania z początku października, który przyniósł niewielką zwyżkę notowań ropy zarówno typu Brent, jak i WTI. Po spadku z majowego poziomu przekraczającego $60 za baryłkę poziom $40 w końcówce lata (sierpniowy czarny poniedziałek na giełdach) cena tego surowca ustabilizowała się na poziomie ok $50 za baryłkę. Aktualny kurs ropy naftowej powinien systematycznie przyrastać, by w 2016r. osiągnąć prognozowaną wartość $60 za baryłkę.

Zastanawiasz się nad stopą zwrotu z inwestycji w surowce? Skorzystaj z naszego kalkulatora i sprawdź, ile możesz zarobić!


Wysokie notowania ropy naftowej w minionych 5 latach

Ceny ropy w ostatnich 5 latach oscylowały wokół kwoty $100 za baryłkę. Szczytowe wartości to $121,06 za baryłkę ropy WTI i $126,06 za baryłkę ropy typu Brent. Bonanza czołowych eksporterów czarnego złota i rozmaitych funduszy inwestycyjnych zakończyła się w II połowie 2014 roku, kiedy to ceny zaczęły pikować ostro w dół, by zamknąć rok na poziomie$ 64,120 za baryłkę dla ropy typu Brent oraz $60,63 dla ropy WTI.

Wysoki kurs ropy naftowej w ostatnich 5 latach opierał się na czterech mocnych fundamentach: spodziewanym, rosnącym popycie ze strony krajów rozwijających się (w tym Chin i Indii), relatywnie słabym kursie dolara, obawach dotyczących niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Północnej Afryce oraz spekulacjach świata finansjery.

Ceny ropy naftowej WTI w latach 2009-2015, źródło: Teletrader.com

Wykres cen ropy naftowej WTI

Ceny ropy naftowej Brent w latach 2009-2015, źródło: Teletrader.com

Ceny ropy naftowej BRERNT - 2009-2015

Czynników cenotwórczych w odniesieniu do ropy jest kilka. Przede wszystkim cenę winduje rosnący popyt. Na początku pięciolatki spore nadzieje pokładano w potencjale nabywczym krajów rozwijających się. Te, nabywały ropę nawet, gdy notowania wskazywały wartości dążące do absurdu. Dlaczego tak się działo? Takie kraje jak Chiny, czy Indie to ogromne rzesze ludzi, które wraz ze wzrostem gospodarczym zaczęły masowo realizować swoje podstawowe potrzeby, również te wiążące się z konsumpcją paliw. Do tego dochodziło zapotrzebowanie gospodarki na surowce – efekty rosnącej produkcji trzeba przecież jakoś przetransportować, nie mówiąc już o wykorzystaniu ropy do innych celów, na przykład w przemyśle chemicznym.

Zarówno ceny ropy Brent, jak i WTI dynamicznie rosły na skutek nie dających się przewidzieć skutków konfliktów na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Niepokoje inwestorów znajdowały odzwierciedlenie w okresowo rosnącym kursie ropy m.in. podczas napięcia w stosunkach Iran – Izrael, czy „Arabskiej Wiosny”. Jakkolwiek konflikty w tym rejonie świata nie spowodowały rzeczywistego obniżenia eksportu surowca, to spekulacje na ten temat miały istotny wpływ na kształtowanie się cen czarnego złota w omawianym okresie.

Gospodarka USA nie podniosła się w 100% po wielkim kryzysie hipotecznym w latach 2006-2008. Aby zaktywizować rynek, Fed (Bank Centralny USA) rozpoczął akcję skupowania papierów dłużnych emitowanych przez Departament Skarbu USA. W efekcie działań Fed-u do gospodarki wpompowano $900 mld. Ściśle rzecz biorąc sporą pulę przejął system bankowy. Ten zaś, zamiast udzielać kredytów mających stymulować rozwój gospodarki, przeznaczył je w dużej części na inwestycje surowcowe. Powstała potężna bańka spekulacyjna na rynku ropy -bańka, która kolejny raz doprowadziła do zdeformowania właściwego stosunku ceny ropy naftowej do jej wartości. Wpłynęła ona też na ceny innych surowców, na przykład złota (więcej o inwestowaniu w złoto znajdziesz tu).

Prognozy analityków - kurs ropy naftowej na poziomie 100$ za baryłkę możliwy

Analitycy nie są zgodni w prognozach cen ropy na kolejne lata. Większość z nich bierze pod uwagę znaczne zapasy ropy powstałe w wyniku niezmniejszającego się w ostatnich latach wydobycia w państwach OPEC oraz Rosji. Finansiści uwzględniają też nadpodaż generowaną przez Stany Zjednoczone, które od kilku lat zwiększają wydobycie własnej ropy z łupków redukując przy tym import surowca z zewnątrz. Trzeba pamiętać, że na uwolnienie eksportu nagromadzonych zapasów czeka Iran, a amerykańscy politycy poważnie myślą o zniesieniu zakazu eksportu także we własnym kraju.

Kolejnym czynnikiem, którego wpływ na cenę jest trudny do przewidzenia to kłopoty wzrastającej potęgi gospodarczej – Chin. Zła kondycja Państwa Środka pociąga za sobą gospodarki państw europejskich, m.in. Niemiec i Francji. Znaczący importerzy ropy mogą zatem obniżyć zapotrzebowanie na ropę w nadchodzących okresach. Kwestią sporną pozostaje wielkość ograniczenia popytu.

Nadpodaż przy ograniczonym popycie sprzyja niskiemu poziomowi cen, który obserwujemy od pewnego czasu. Prezes BP Bob Dudley w wywiadzie dla BBC zakłada, że „niski poziom cen ropy utrzyma się zapewne przynajmniej przez rok, a być może nawet trzy lata”.

Z kolei „Financial Times” poinformował o korekcie prognoz dokonanych przez Goldman Sachs. W raporcie analitycy jednego z największych banków inwestycyjnych uzasadniają zmianę stanowiska większą, niż wcześniej przyjęto nadwyżką surowca. „Przez spowolnienie gospodarcze w Chinach istnieje też ryzyko słabszego popytu na ropę naftową”. W opinii Goldman Sachs kolejny rok rozpocznie się z ceną ropy na poziomie $45 za baryłkę, a nie jak wcześniej przewidywano – $60.

W podobnym czasie (III kwartał br.) „Bloomberg” donosi, że OPEC zakłada wzrost tegorocznych cen do kwoty $55 za baryłkę ropy. Kurs będzie wzrastał o 5 USD rocznie na jednej baryłce, by w 2020r. osiągnąć poziom $80.

W lipcu tego roku Bank of America Merrill Lynch obniżył swoje prognozy przyjmując za podstawę zmian umacniającego się dolara. Lipcowa korekta zakładała, że na koniec III kwartału 2015r. cena ropy Brent wyniesie $50 za baryłkę, a ropy WTI – $45. Analitycy Merrill Lynch wskazują, podobnie jak Goldman Sachs, na nadpodaż ropy oraz złą kondycję gospodarki chińskiej. Dodają, że na obniżenie prognoz wpłynął też spodziewany zalew rynku ropą irańską. Średnia cena ropy Brent w 2016r. wyniesie zdaniem bankowców 62$, natomiast ropa WTI będzie kosztowała $57 za baryłkę.

W tym samym czasie dla „Bloomberga” wypowiedział się Gary Ross, założyciel firmy doradczej PIRA Energy Group. To najciekawsza prognoza ze wszystkich przytoczonych. Wg Garego Rossa ceny ropy powrócą do poziomu $100 za baryłkę w ciągu kolejnych 5 lat. Jego zdaniem ani podaż ropy na rynku nie jest tak duża, ani spowolnienie Chin tak długotrwałe, by zahamować wzrost cen ropy naftowej w kolejnych latach. Przeciwnie, aktywność Państwa Islamskiego może zakłócić dostawy z niektórych państw OPEC, zatem Arabia Saudyjska pozbędzie się swoich zapasów by utrzymać podaż bez dodatkowych wierceń. Niskie ceny ropy wpływają na ożywienie gospodarek państw rozwijających się, w efekcie będą one zwiększać zapotrzebowanie na ten surowiec powodując wzrost jego cen. W październiku br. sekretarz generalny OPEC Abdalla Salem El-Badr poinformował, że zużycie ropy na świecie w tym roku będzie wyższe, niż prognozowano. Zdaje się więc, że przewidywania G. Rossa zaczynają się potwierdzać.


Jak deflacja wpływa na ceny ropy naftowej

Analitycy w swoich prognozach uwzględniają takie czynniki warunkujące ceny ropy naftowej jak podaż i popyt. Jednak jak uczy doświadczenie, istotnym elementem cenowej układanki jest tworzenie się bańki spekulacyjnej. Pamiętajmy, że w ostatnim okresie mamy do czynienia z deflacją, a niektóre państwa ratują się dodrukowywaniem pieniędzy, by zaktywizować wzrost gospodarczy. Takie działanie może być zapowiedzią kolejnych spekulacji na rynku ropy i sztucznego pompowania jej ceny.

Ropa może też być środkiem walki o wpływy polityczne. Niektórzy obserwatorzy sceny politycznej zwracali uwagę na zbieg spadku cen ropy w 2014r. z wydarzeniami na Ukrainie. Z pewnością utrzymywanie niskiego kursu ropy, strategicznego surowca Rosji, może być próbą skorygowania zamierzeń jej przywódcy w kwestii aneksji Krymu. Putin póki co z Krymu nie zrezygnował, zatem jego oponenci mogą dalej grać na osłabienie rubla, nie wykluczone, że będą to robić wykorzystując do tego rynek surowców. Warto mieć i takie aspekty na względzie, obserwując przyszłoroczne notowania ropy naftowej.

O projekcie

Zysker to zestaw narzędzi ułatwiających podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

Oblicz, w jaki sposób najlepiej oszczędzać i inwestować swoje pieniądze. Mieszkanie, lokata, czy forex? Sprawdź, gdzie osiągniesz największy zwrot z inwestycji.

Ta strona korzysta z plików cookies.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zbierania danych analitycznych (analizowania ruchu na stronie) oraz profilowania reklam przez naszych partnerów. Szczegóły znajdziesz w naszej polityce prywatności. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zablokuj pliki cookies w przeglądarce.

Zamknij